Po kolejnych intensywnych opadach deszczu mieszkańcy ul. Czesława Miłosza na osiedlu Skiereszewo ponownie zmagają się z dobrze znanym problemem - zalaną ulicą. Woda gromadzi się w takim stopniu, że przejście pieszo staje się praktycznie niemożliwe, a mieszkańcy muszą szukać alternatywnych tras lub... liczyć na kalosze.
Sytuacja, choć uciążliwa, stała się dziś również powodem do odrobiny humoru. Na miejscu pojawił się żartobliwy znak z napisem: „Uwaga! Ryby przepływają przez ulicę”. Trzeba przyznać, że kreatywności mieszkańcom nie brakuje - skoro problem wraca po każdych większych opadach, pozostaje śmiać się, żeby nie płakać.
Żarty jednak nie rozwiązują problemu. Mieszkańcy od dawna zwracają uwagę na niewystarczające odprowadzanie wody i liczą na trwałe rozwiązanie, które sprawi, że ulica przestanie zamieniać się w małe jezioro po każdym większym deszczu.